| My Posts: 4 Comments: 3 Create on 1/9/2008 Updated on 3/9/2008 Subscribe to the blog |
| |
| | | | Jedynym zapomnieniem i wylaczeniem sie od problemow jest nauka... a teraz jeszcze bardziej wzmozona... tegoroczna maturzystka (pozwole sobie tak o sobie mowic) narastajace problemy przy maturze sa ale... do przezwyciezenia. Tak trudno w to uwierzyc ale tak jest te problemy z przymusu trzeba jakos przezwyciezyc inaczej nie wygrasz... Fakt jest jeden ciezko wybrac...
| |
| |
| | Milo spedzony czas...? owszem ale nic nie porozumien, gniewu, wzajemnego niezrozumienia i zlosci namacalnie wyczuwalna... Jak to mozliwe?... wlasnie tak, akceptujemy druga osobe zeby nie myslec o narastajacym problemie... Dlaczego wsrod ludzi kazdy sie lubi a w odosobnieniu nawet tej osoby nie akceptuje? glupota i owszem normalne wsrod nas ludzi ale jak bolesne...? | |
| |
| | Kolejny raz cos o mnie... powoli staje sie to nudne byc moze nie dziwie sie bo moje zycie wcale nie jest ciekawe... ciagle klotnie, spory i zawody od czasu do czasu troche radosci... nic po za tym. Mysli mi kraza wokol problemow a dusza pragnie i wola czegos innego... jak to pogodzic?..? Strach i lek wisi w powietrzu. Obawa miesza sie z... miloscia (nic innego do glowy mi nie przychodzi). Kocha sie osoby mimo ze one rania... slowa ktore wypowiadam zmieniaja sie pod wplywem impulsu i widoku danej osoby... czuje zlosc i gniew ale i jednoczesnie ulge... dlaczego...? ludzkie odczucia...? umysl czlowieka...? czy potrzeba bycia z bliznim...? a moze ulga i milsc?...
Mam wrazenie ze to co pisze nie ma sensu i ladu ale coz niech tak zostanie... do nastepnego
| |
| |
| | Co tak naprawde sprawia ze ludzie sie rania nawzajem...? rany jakie to smutne... popadam w smutek i zadume a to jest najgorsze, taki nastroj odbiera mi sens zycia i przede wszystkim radosc z zycia... odbiera mi wszystko co posiadam... Nie ciesza mnie wtedy wypady z przyjaciolmi ani prezenty nic kompletnie nic... to jest przerazajace. Sens w tkwi w tym ze rany zadaja najblizsze osoby... stwarzaja problemy nie do rozwiazania i... i... gubia nas tym... jak z tym mozna zyc?... to takie paralizujace o niczym innym sie wtedy nie mysli ma sie na uwadze tylko to zapewne tez to znacie... to jest okropne...:( mam nadzieje ze ten stan nie bedzie trwac dlugo...
| |
| |
|